Pontonem zbliżamy się kolejno do kilku gór. Są niesamowite! Wszelkie odcienie bieli, błękitu i niesamowite ślady rzeźbienia ich przez wiatr, tarciem o inne kawały lodu oraz o dno. Wielkie spękania na ponad 20 metrowych pionowych krawędziach, „jaskinie”, pingwiny... coś niesamowitego!!!
Ten kawałek lodu ma około 200 metrów długości i 20 wysokości...
Ta sama góra, troszkę bliżej...
Jak widać, pod nami też jest sporo lodu...
Ta górka w tle to kolejna, około 150 metrowej długości bryła...
Czoło góry, prawie jak dziób statku...
Tunel czy jaskinia??

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz